| zakzakblog - archiwum: ... najważniejsze jest dla oczu niewidzialne |
... najważniejsze jest dla oczu niewidzialneEh... początek roku okazał się być trudniejszy dla mnie niż przypuszczałam. Nachodziły mnie czarne myśli i ogólny brak sensu, beznadzieja... Pewnie każdy z Was zna takie uczucia. Najgorsze było jednak to, że ktoś kogo kochałam dzień po tym jak straciłam pracę mnie zostawił. Zerwał... Nagle zawalił mi się cały świat i wszystko w co wierzyłam. Potem jeszcze doszły problemy z totalnym brakiem kasy co oznaczało brak jedzenia, pieniędzy na dojazd, nie wspominając o rachunkach itd... Wybory czy jem dzisiaj czy jade do Warszawy na rozmowę kwalifikacyjną. Byłam sama. Nikt nie wiedział, że jest tak ciężko. Jednak postanowiłam nie poddawać się. Nie załamywać. W końcu nie straciłam wszystkiego. Bo to co najważniejsze jest dla oczu niewidzialne. Mam to w sobie - w sercu. Postanowiłam więc każdego dnia chociaż raz uśmiechnąć się do samej siebie, do swojego serca i wnętrza. Powoli zaczęłam wychodzić do ludzi. Znalazłam pracę dorywczą za mała pensję ale lepsza taka niż jej brak i siedzenie w domu. Może od marca będę pracować w agencji reklamowej. Powoli zarobię na chleb, spłacę długi i nie poddam się. Mam też przyjaciół co nie pozwolili mi się poddać i robili zakupy, karmili czasem. Rodziców co czasem krzyczeli z nerwów ale też pomagali. W ciągu tych paru tygodni wysłałam ponad 700 maili z CV i listem motywacyjnym oraz portfolio. zakzak 2009-02-22 21:58:09 skomentuj (2) |
| blog |