|
::zakzak:: |
|
księga gości 2009 wrzesień sierpień czerwiec maj luty styczeń 2008 sierpień 2007 kwiecień marzec styczeń 2006 grudzień listopad wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty 2004 grudzień październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2003 grudzień |
a jednak;) Każdy miewa te gorsze dni. Ja też. Dużo myślałam ostatnio. Przemyślałam i doszłam do wniosku oczywistego... Nie warto się poddawac. Mam swoje zasady i cele i będę się tego trzymac i nikomu nic do tego. A siły szukac w innych nie będę a w sobie jedynie i we własnym charakterze. Czasem myślę sobie, że nie do zdarcia jestem:) Idę do przodu! Dalej! Zamykam za sobą pewien etap i przechodzę do następnego. zakzak 2009-09-22 11:17:25 skomentuj (1) eh W głowie tona myśli.. Trzymam się jakoś - bo jakoś trzeba. Siedzę ze łzami w oczach znowu czując ból. Straciłam najcenniejsze co miałam w sobie - wiarę. Czytam swoje stare notatki. Ileż było jej we mnie. Wiary w ludzi, w świat... Czuję jak ktoś mi wyrwał ze środka z serca ją z bebechami brutalnie. Przestalam wierzyć w ludzi, w to, że spotka mnie jeszcze coś dobrego, że ktoś pokocha. Żyję codziennie. Wstaję rano. Pracuję od świtu do nocy. Zapracowywuję się, żeby nie czuć. Chciałabym to zmienić. Nie wiem jak. Chciałabym mieć w sobie tyle entuzjamu i chęci co kiedyś. Robię swoje i w środku codziennie coś umiera. Nie wiem czy ktoś tu w ogóle jeszcze zagląda. Czasem mam wrażenie, że dalam światu sporo, ludziom... itd. ale teraz wszyscy mają mnie w dupie. Szczerze mówiąc mam dość takiego życia.... zakzak 2009-09-20 10:59:20 skomentuj (1) Daj siebie innym http://www.youtube.com/watch?v=pSP-vhFyo2A zakzak 2009-08-25 00:11:43 skomentuj (0) to już? Minęło 6 lat... jak z bicza strzelił. Oddałam dzisiaj swoje dzieło w ręce następcy. Mój Alateen. Wróciłam właśnie z Konferencji w Pniewach. W głowie pęka nadmiar myśli, których nie potrafię sprecyzować nawet a w oczach łzy spływające po policzkach... To już? - pytam samą siebie- już po wszystkim? - resztę zrobią inni? - już nie będę im potrzebna? Wspominam tych wszystkich ludzi, których poznałam przez ten czas. Bez nich nie udało by się zrealizować przedsięwziecia. W styczniu minęło 15 lat od założenia grupy w Warszawie. I tak przez cały ten czas pięłam się do góry - krok po kroku. Dzisiaj odchodzę? Czy może mam obserwować? Zostawić całkiem ? Oddaję innym to co tworzyliśmy latami a ja to koordynowałam w kraju. Ratunku! Ze wzruszenia trzęsą mi się ręce. Pamiętam jak marzyłam o tym dniu, że sama kiedyś oddam swojemu następcy dzieło. Marzenia się spełniają! Ale już tęsknię za nimi.... Teraz rozumiem jak czuli się rodzice kiedy wyprowadzałam się z domu i oni mnie zostawiali... Bo Alateen to w pewnym sensie moje dziecko. Moja wdzięczność ludziom, z którymi to tworzyłam jest nie do opisania i nie do ogarnięcia. Uściski dla wszystkich! Teraz Wasza kolej:) zakzak 2009-06-07 22:02:50 skomentuj (0) Czas na zmiany Czasem zastanawiam się skąd mam w sobie tyle siły na to wszystko... Udało się przetrwać okres kryzysu. I wiecie przez ten czas zmieniałam kilka razy pracę i chyba znowu zmienię. Okaże się za kilka dni co dalej. 2 etapy rekrutacji mam za sobą:) A dzisiaj myślę o zorganizowaniu swojego wieczoru autorskiego i zaproszeniu przyjaciół na niego. Mętlik w głowie i mnóstwo pomysłów:) zakzak 2009-05-23 19:45:36 skomentuj (0) ... najważniejsze jest dla oczu niewidzialne Eh... początek roku okazał się być trudniejszy dla mnie niż przypuszczałam. Nachodziły mnie czarne myśli i ogólny brak sensu, beznadzieja... Pewnie każdy z Was zna takie uczucia. Najgorsze było jednak to, że ktoś kogo kochałam dzień po tym jak straciłam pracę mnie zostawił. Zerwał... Nagle zawalił mi się cały świat i wszystko w co wierzyłam. Potem jeszcze doszły problemy z totalnym brakiem kasy co oznaczało brak jedzenia, pieniędzy na dojazd, nie wspominając o rachunkach itd... Wybory czy jem dzisiaj czy jade do Warszawy na rozmowę kwalifikacyjną. Byłam sama. Nikt nie wiedział, że jest tak ciężko. Jednak postanowiłam nie poddawać się. Nie załamywać. W końcu nie straciłam wszystkiego. Bo to co najważniejsze jest dla oczu niewidzialne. Mam to w sobie - w sercu. Postanowiłam więc każdego dnia chociaż raz uśmiechnąć się do samej siebie, do swojego serca i wnętrza. Powoli zaczęłam wychodzić do ludzi. Znalazłam pracę dorywczą za mała pensję ale lepsza taka niż jej brak i siedzenie w domu. Może od marca będę pracować w agencji reklamowej. Powoli zarobię na chleb, spłacę długi i nie poddam się. Mam też przyjaciół co nie pozwolili mi się poddać i robili zakupy, karmili czasem. Rodziców co czasem krzyczeli z nerwów ale też pomagali. W ciągu tych paru tygodni wysłałam ponad 700 maili z CV i listem motywacyjnym oraz portfolio. zakzak 2009-02-22 21:58:09 skomentuj (2) szukam pracy Było minęło... Początek roku zaczął się z nadzieją a po dwóch tygodniach okazał się klęską. Nowa firma mnie wyrolowała. Nie dość, że zostawiłam dla nich poprzednią pracę to jeszcze mi podziękowali i nawet nie podpisali umowy. Niczego. Chamstwo... Dawno nie byłam taka wściekła. A co do pracy hmm trzeba szukać szybko nowej. Może ktoś słyszał, że gdzieś poszukują grafika lub fotografa w Warszawie lub okolicach? Eh czuję się jakby mi ktoś podciął skrzydła, ale nie poddam się. Martwię się tylko skąd wziąć kasę na spłatę kredytów. A to kredyt na naprawę auta, a to karta kredytowa, a to komputer eh... Wszystko się ciągnie za mną od ponad roku bo wtedy nic nie wskazywało na takie porażki. Że mnie ktoś oszuka, wykorzysta eh... wiele tego. Czego się z tego nauczyłam, żeby nie ufać ludziom. Że umiesz liczyć - licz na siebie. Bo tak naprawdę okazuje się, że zawsze zostaję ze wszystkim sama mimo wcześniejszych wizji i ufności. No coż więc idę po bułki do tesco i jakoś to będzie, prawda? zakzak 2009-01-18 11:40:37 skomentuj (3) |
podziwiam i bardzo lubię mały książe śpiewające konie Van Halen Gary Moore Edyta Gepert Sade Krystyna Janda przydatne repertuar kin AntiVir onet poczta ztm pkp te blogi czytam super...unknown petrus karami tylko poprowadź szwendaczek myśli że chłopiec jesze drzewko mystery balderdash mauryc dda magnes prymulka osiecki 2w1 smerfiatko thevia pesteczka toksynablog oldfield thedeadflagblues cynowa tajemniczy blog kobieta dziennikarz evennes-heart bajeczka ius val magic-butterfly kizia mmwww republika ivey na piasku kobiecy kot pirania Myszoszprot berenicca damen uniewicz authorka sommer index sent ważne psychologia serce Polska oficjalna strona Al-Anon i Alateen oficjalna już jest!!! AA IPZ pajacyk dda swps już mgr. o grupach Al-anon/Alateen |
|
|